Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 22 lip 2019, o 05:56



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7
Kącik tetryka 
Autor Wiadomość
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 sty 2015, o 21:03
Posty: 830
Lokalizacja: Białystok
Płeć: mężczyzna
Moto: under construction
Post Re: Kącik tetryka
Oddałem, wczoraj przelałem. Wisieli mi kilka miesięcy po tym jak się zwolniłem ale ostatecznie wyrwałem forsę.
Ten przypadkowy przelew miał miejsce w ostatnich dniach. Szkoda mi się zrobiło księgowej. Normalnie bym oddawał tak długo, jak oni mi wypłacali hehe .

_________________
Imperare sibi maximum imperium est


7 paź 2015, o 13:54
Zobacz profil
SV Rider

Dołączył(a): 9 wrz 2015, o 11:07
Posty: 373
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650S 2000
Post Re: Kącik tetryka
Ano, honor trzeba mieć. Nawet jak inni nie bardzo sobie z tym radzą.

_________________
Wojtek Z.


7 paź 2015, o 14:26
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2010, o 09:47
Posty: 2631
Lokalizacja: Bjaczystok / OOL
Płeć: kobieta
Moto: Fałteer espe jeden
Post Re: Kącik tetryka
Nie wiem do czego zaliczyć moją dzisiejszą przygodę bo to w sumie podchodzi pod humor. No ale niech będzie tu bo będę narzekać na baby :)

Jadę sobie dziś moim sportowym Puntem o silniku jeden-i-dwa gdzie paliwa chlupocze minimalna dawka. Zarzekam się, że to celowe zagranie bo im mniejsza masa, tym szybciej rwie spod świateł. Nawet pokrowce na siedzenia zdjęłam :wyp: Kto lokales to wie gdzie Poleska więc tłumaczę co i jak - ruszam z Towarowej w stronę ww ulicy, za światłami koło stacji pyk na lewy pas ale zagranie okazało się nietrafione bo jakieś auto skręca w lewo w bloki koło szkoły (jeszcze przed rondem). Prawy pas zajęty no to stoję. Jadą z naprzeciwka, jadą z prawej, no kurna wszyscy nagle gdzieś jadą! :hmm: W końcu widzę zbliżającą się dużą lukę gdzie będzie mogła wykonać manewr skręcania kobieta z Nissana Dżuka. Auta pojechały, ta stoi, myślę no niech Cię chol..... I tu się dzieje - zapala się biały reflektor tylnej lampy i Zuk cofa na mnie :wtf: W ostatnim momencie dałam w klakson że aż z bólu zatrąbił ale i tak jej dupcia cmoknęła moje sportowe Punto. Szyby miałam zamknięte (bo na Podlasiu już pizga mrozem) ale kobita w swoim lusterku na pewno zdołała odczytać z ruchu moich warg wiązankę "no kur** babo głupia jak do cholery jedziesz, ja pier**** kto Ci blondynko prawo jazdy dał w piz** jego ma*, gdzie mnie do chu** cofasz, w lusterko naucz się patrzeć idiotko". Przeprosiła mnie uniesieniem ręki i wtedy skręciła. No nie można było tak od razu po prostu skręcić?! Wysiadam na środku ulicy, badam straty - ułamany kawałek ramki tablicy rejestracyjnej. No masz szczęście! Machnęłam ręką i pojechałam bo nie miałam czasu tłumaczyć kobiecie zasad ruchu drogowego.
Nie mówię, że ja jestem idealnym kierowcą ale jak widzę to co baby odpier**** na drogach to się we łbie nie mieści....

...Chyba, że to tylko u nas takie krejzolki :hahaha:
Cytuj:
Pozdrowienia i gratulacje dla kobiety: która postanowiła pojechać sobie pod prąd wyjeżdzając z Alfy

Obrazek

_________________
SV650s 2006 -> VTR 1000 SP1 2001


7 paź 2015, o 20:44
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2012, o 11:15
Posty: 799
Lokalizacja: BIA
Płeć: mężczyzna
Moto: <SV650N>
Post Re: Kącik tetryka
take rzeczy tylko w stolycy sledziowa som :)

_________________
...najlepsze co można robić w ubraniach? szybko zaraża i wciąga ? ...


7 paź 2015, o 21:26
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 gru 2013, o 00:50
Posty: 1929
Lokalizacja: SM
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650S'99
Post Re: Kącik tetryka
kristofch napisał(a):
take rzeczy tylko w stolycy sledziowa som :)

Chciałbym żebyś miał racje ... Niestety takie sytuacje są wszędzie.

_________________
Moje BikePics :mylove:
CBR 125R '07-->SV650S '06-->DR350S '91-->RM125 '95-->SV650S '99


7 paź 2015, o 21:56
Zobacz profil WWW
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 sty 2015, o 21:03
Posty: 830
Lokalizacja: Białystok
Płeć: mężczyzna
Moto: under construction
Post Re: Kącik tetryka
Ta Kiła ze zdjęcia to BKL nic dziwnego :obity:
Ci ze wschodu na blachach BY (śmiejemy się że są z Bydgoszczy :mrgreen:) notorycznie pod prąd w Białym naginają.

_________________
Imperare sibi maximum imperium est


7 paź 2015, o 22:08
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2013, o 21:06
Posty: 2164
Lokalizacja: Crewkerne
Płeć: mężczyzna
Moto: SV 650S
Post Re: Kącik tetryka
Montana napisał(a):
Auta pojechały, ta stoi, myślę no niech Cię chol..... I tu się dzieje - zapala się biały reflektor tylnej lampy i Zuk cofa na mnie :wtf: W ostatnim momencie dałam w klakson że aż z bólu zatrąbił ale i tak jej dupcia cmoknęła moje sportowe Punto. Szyby miałam zamknięte (bo na Podlasiu już pizga mrozem) ale kobita w swoim lusterku na pewno zdołała odczytać z ruchu moich warg wiązankę "no kur** babo głupia jak do cholery jedziesz, ja pier**** kto Ci blondynko prawo jazdy dał w piz** jego ma*, gdzie mnie do chu** cofasz, w lusterko naucz się patrzeć idiotko"



:mrgreen:
Ty tak naprawdę? To ja muszę kiedyś specjalnie zajechać ci drogę czy coś żeby taki zj....... dostać :obity:

W zasadzie to zamierzałem marudzić ale jak widzę to wredny jestem. Bo przygoda i wk...... Montany poprawił mi humor :obity: A to nieładnie się śmiać z czyjegoś nieszczęścia przecie.

No dobra, marudzenie.
Bo ja to ku...... taki staroświecki jakiś jestem gdzie coś takiego że np : słowo warte więcej od pieniędzy. Nie jest dla mnie jakąś abstrakcją. Poza tym lubię np. pomagać ludziom. Nie dla jakiegoś zysku, teraz czy w przyszłości.
Kiedyś kolega z indii Sudżit (nie jestem pewien oryginalnej pisowni ale ta przeczytana po naszemu dokładnie odtwarza to imię) powiedział że mam dobrą karmę i on to czuje i jego żona też to czuje
:hmm:
Normalnie to bym głupa przypalil że nie czaję o co biega ale takiej żenady nie będę odp........
:obity:

No więc taka sytuacja z pracy. Jeden gościu o z tzw. jak to teraz się mówi : gender. kąd inąd bardzo spoko koleś w pracy, lubiany itd..... Wympsnęło mu się że tak to określę klepnięcie w tyłek innego kolesia. Cała sytuacja nie byla jakaś tam cholera wie co. Raczej taka radosna atmosfera i wogóle. Kupa smiechu bo coś tam się popsuło itd...
I nagle co? Afera. Klepnięty w tyłek gościu poleciał do biura i narobił rabanu że go seksualnie molestują itd.....
Sprawcę tego niecnego uczynku zawezwano do biura i już go w pracy więcej nie było. Zawiesili chłopaka.
Ponieważ jeszcze jakieś wtórne ruchy tektoniczne były to wykożystałem to żeby stanąć w jego obronie. Nie tego klepniętego, tylko klepiącego.
Mianowicie nie ukrywałem że sprawa cała delikatnie mówiąc wk....... mnie. Po pierwsze dlatego że normalny człowiek przede wszystkim to zwróciłby uwagę że sobie tak wyrażanej poufałości nie zyczy. A nie kręcił taki smród.
Ja rozumiem że miał do tego prawo żeby mu się to nie spodobało. Ale na ile poznałem sprawcę to po pierwsze nie sądzę żeby w ten sposób jakoś coś mu dawał do zrozumienia. Poza tym tak całkiem prywatnie: Chba by mu musiało się pojebać totalnie żeby polecieć na tego głupa. Co to to nie.
Po drugie, w takich przypadkach chyba trzeba mieć świadomość jak możemy kogoś skrzywdzić wykręcając i podtrzymując takie oświadczenie które spowodowało zawieszenie kogoś w pracy.
Ze o tym jak się poczuł to nie wspomnę nawet.
Powiem że publicznie i bez ogródek oznajmiłem kolesiowi. Że jeżeli w jakikolwiek sposób mnie wk..... to ja mu taki dotyk w tylną część ciała zapodam że to przyjacielskie klapnięcie od gościa zawieszonego, wspominał będzie jak anielski dotyk.
I wiecie co, co być może jest jakąś szansą. Ogromna wprost większość z otoczenia całkowicie przyznała mi rację.

--Tylko teraz nie wiem czy jak mu dupe przeoram to poprawię czy zepsuję swoją karmę :hmm: Zapytam Sudżita na wszelki wypadek.
W każdym razie naprawdę mam taką ochotę gościa jeb...... żeby aż w ciążę zaszedł. Skoro ma takie skojażenia


8 paź 2015, o 20:16
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2013, o 21:06
Posty: 2164
Lokalizacja: Crewkerne
Płeć: mężczyzna
Moto: SV 650S
Post Re: Kącik tetryka
O w morde........ Jakie wiadomości.
Właśnie wyczytałem że Polska do 2023 roku będzie w grupie dwudziestu najbogatszych krajów świata. W sumie dlaczego nie w pierwszej dziesiątce? (ciekawe tylko z jakiego powodu taka bieda nastanie pośród tych bogatych że dorównamy im :hmm: Wiem :mrgreen: Putin ich napadnie :spoko: ) A pomoże mu gang motocyklowy którego nasz MSZ zaszlabanił na granicy. Ciekawe co by powiedzieli ruskie gdyby moją mordę na bramce zobaczyli :hmm: )
:hmm:
Lepiej wygląda przecie :obity:
Pani premier tak obiecuje i ja z tym pomysłem nie mam nic wspólnego. Właściwie to powinienem napisac że to pani premierka obiecuje. Żeby było tak samo jak psycholożka radzi. Taki tytuł nosi sąsiedni dział :obity:
Ja kurna wiem że burak jestem, słoma mi z filcaków wyłazi, do szkoły pod górke miałem itd..... Ale chyba do tej pory chodziłbym do 7-mej klasy gdybym takie byki walił jakie trafiają się na tych gazetach z ą i ę i bułką przez bibułkę (czytałem Trybune z panią skleparką w sklepie). A moja pani od polskiego całkiem by ze wścieku ześwirowała.
A no jeszcze zapomniałem że zdrajcą jestem. Bo tragicznie zmarły prezydent tak krzyczał po czym premier z konkurencji nawoływał do powrotu. No i czego oni się tak nie lubio?
:hahaha: Skoro i jedni i drudzy maja mnie za nic?
Achhhhh, nieważne.
Chociaż tyle że jak napisze że można to można. W sensie że coś zrobię, albo lepiej nie zrobię :obity:
A gdy napisze moszna to mam na myśli pewną część ciała.
Można np. skręt moszny (lepiej brzmi skręt wora, oczywiście) zrobić dla dobrego efektu.
Można?
No jak nie jak tak :obity:

No dobra, skoro w 2023 będzie tak zajebiście to trzeba mi wracać gdy mnie jeszcze na bilet stać. Bo potem to już ni chu-chu :niee: Teraz takie czasy że nawet :hmm: nawet ślicznej szprychy (tak się kiedyś mówiło) nikt nie weźmie na stopa. Bo to każdy myśli że przynajmniej blachara jaka albo tirówka a ze świeca szukać kogoś kto pomyśli że to być może zwyczajnie ładna laska która chce podjechać do sąsiedniej wioski.
Powaga, zdażają się zwyczajnie po prostu ładne dziewczyny liczące na czyjąś uprzejmość. Które wiedzą że uśmiech nie kosztuje tak jak i ta uprzejmość.
Ja zaś jeżeli sam nie dojade to piździec całkiem będzie.
No i poza tym wszystkim dojechało znowu ze 40 czy 50 tys. rodaków to trzeba trochę luzu zrobić. No nie?

A tak całkiem naprawdę to zwyczajnie trzeba zrobić sobie z rok czy dwa wolnego. Już wspominałem o tym nawet.
Zdaje się tylko że wtedy miałem na myśli rok wakacji a nie dwa :obity:
No cóż, tylko osioł nie zmienia zdania.
No i jest plan :spoko:
Wiadomo że wschód. Każdy mysli Bajkał>Kołyma itp fajne miejsca zwiedzane przez motocyklistów.
A ja nie. Bajkał i Kołyme na zaś zostawiam. Najpierw przyhaczam o czuwaszów a potem jadę tropem Zmija.
Zmij, po naszemu lepiej będzie Żmij :obity: To takie samo coś co żyje w Loch Ness i nazywa się Nessie.
Chociaż nie, Nessie to sympatyczne imię i poza tym zdaje się że nikogo nie zeżarła. Co najwyżej nastraszyła miłośników tamtejszych trunków a w okolicy Loch Ness nieżle można sie nawalić :obity:
Wiem bo sprawdzałem kiedyś :obity: Chociaż Nessi nie pamietam :smutas:
W sumie to mało co pamiętam :obity: i trzeba będzie na trzeźwo jeszcze powtórkę zrobić.
No więc zacznie się w Loch Ness u Nessi a skończy u Żmija który mieszka w Chany, po naszemu raczej Czany będzie. A ze Żmijem to nie są przelewki bo on w zeszłym roku chyba ze trzech rybaków i jednego turystę opi..... na przekąskę. Tyle przynajmniej oficjalnie naliczono bo jakies resztki zostawił Żmij. Widac wybredny jest :obity:
Nie jest dobrze znaczy, ale cóż skoro trzeba będzie coś napisać dla niemieckiej gazety i walnąć kilka fotek.
No a że ja po rusku nawijam niewiele gorzej niż po polsku to jak znalazł dla nich :obity:
Pomyslałem jednak :hmm: Wróć
To nie ja pomyślałem, ale podchwyciłem pomysł żeby założyć też Bloga, czy jak to tam nazwać.
Żeby tak pusto na nim nie było to walnąć jakie fotki z tego co już mam. Ładnie coś napisać itd.... Kto wie, może ktoś przeczyta.
Z tym że taki ogólno-dostępny blog wymagać będzie zupełnie innej maniery pisania w stosunku do tej która ja preferuję.
Będzie ciężko. Wprawdzie z marginesu społecznego nie pochodzę co można wnioskować po lekturze moich postów tutaj. Do szkoły tez tak mocno pod górke nie miałem jak sam pisałem.
No ale ja tak lubie po prostu. I nagle taki powrót po latach do ą i ę i udawanie że jest się ze stolicy kompletnie nie jest w moim stylu.
Chyba że dla przyjaciół zrobię furtkę i na hasło będą mieli wsio jak leci bez cenzury :obity:
Ale będą musieli złożyć oświadczenie że nic nie urazi ich uczuć religijnych, poglądów politycznych itp. bzdetów.
Bo i naczej to ni ch....... znaczy wykluczone.
Teraz będę żebrać o pomoc.
:obity:
Wiadomo że sa różne zboczenia i być może ktoś umie takiego bloga zrobić i zechce mi pomóc?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak babcie kocham ja kompletna noga w tym jestem. Nawet Linux-a od 20-tu lat prawie używam bo mnie windows wk.... :lipa: nawet wtedy gdy jeszcze windows się nie nazywał Windows tylko GEM czy jakoś tak. Na Amstradzie PC z prockiem 16 MHz :spoko: i pamięcią rozszerzoną do 640 kb to to mnie wk.......

ed...
Największy problem techniczny związany z planem to: nie odległość 4 kilo mil tylko jak zawieźć 10 kilo (przynajmniej) flaczków wołowych, zamrożonych w cegłe, tak żeby się nie rozmroziły? Ew. jak je zakonserwować żeby słoiki nie dostały bombażu po drodze. Flaczki będą bardzo potrzebne bo przyhaczam o pewnego czuwasza który jest wielkim ich smakoszem.
Co mysmy tych flaków zeżarli i zapili ruską wódką to się w pale nie mieści.
No ale wtedy była bida i krewetek z wisky nie było. Znaczy, kasy nie mielim i postawiliśmy na zamienniki.
Potem ja u czuwaszów stałem sie smakoszem chleba z trawy. Dla niekumatych objaśnie że chodzi o chleb z nasion traw które rosną na stepie, a nie z trawy jako takiej. Najlepszy chleb w życiu jaki jadłem. Pieczony na kamieniach. Do chleba był zajebisty ser, ale byłem jego smakoszem do czasu zanim poznałem proces produkcji.
Znaczy tak> doi się kobyłę, mleko w skórzanym worku zostawia się na dworze. Otwiera się worek raz na dzień żeby go nie rozj...... bo mleko fermentuje :obity: W tym czasie jakieś latające robactwo zdąży w nim złożyć jaja z których po kilku dniach wyklują się larwy. I gdy larwy już odpowiednio się wypasą to cedzi się to mleko i dalej już leci podobnie jak z twarogiem.
Znaczy ortodoksyjni czuwasze nie cedzą, wtedy ser jest jeszcze lepszy
:spoko:


16 paź 2015, o 18:29
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lut 2010, o 11:35
Posty: 505
Lokalizacja: Kalisz Pom
Płeć: mężczyzna
Moto: sv650s'00
Post Re: Kącik tetryka
:) ja pier dole, ale mi mucha lata nad głową... idem po łapkę


18 paź 2015, o 00:56
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 lut 2010, o 09:47
Posty: 2631
Lokalizacja: Bjaczystok / OOL
Płeć: kobieta
Moto: Fałteer espe jeden
Post Re: Kącik tetryka
Pąlska nie będzie bogata, nie ma co na to liczyć bo wszelkie nadwyżki pójdą na premie :mrgreen: albo wygodne życie dla kolejnych tysięcy imigrantów których musimy ratować...

Poza tym najpierw czekam na pracowniczą klauzulę sumienia: "moje sumienie zabrania mi wykonywania pracy za tak marne pieniądze" i gwarantującą podwyżkę :hahaha:

Mimo miłości do ojczyzny jak patrzę na to co się dzieje to mam ochotę to pier :wyp: i zamieszkać na słonecznej wyspie gdzieś w kierunku Nowej Zelandii. Jeść banany, spać w hamaku na palmie, być weterynarzem i ratować zwierzątka (chociaż na widok krwi robi mi się słabo a co dopiero mówić o operowaniu xd ). Mieć w :dupa: cały ten cyrk nazywający się rządem.
Pewnie byliby tacy, co stwierdzą że narzekam bo pewnie jestem życiowym nieudacznikiem i marzę o pracy na zmywaku w UK. Ja ze swoim sposobem bycia i pojęciem szczęścia po prostu urodziłam się w złym miejscu na ziemi ;)

_________________
SV650s 2006 -> VTR 1000 SP1 2001


19 paź 2015, o 17:27
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2015, o 06:23
Posty: 637
Lokalizacja: mapenzi
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650s K7 we wiśni
Post Re: Kącik tetryka
Spokojnie, jeszcze tydzień i wszyscy będziemy mieć jak w raju...
:)

wymęczone z fona....


19 paź 2015, o 17:53
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 sty 2015, o 21:03
Posty: 830
Lokalizacja: Białystok
Płeć: mężczyzna
Moto: under construction
Post Re: Kącik tetryka
UUu, czyżby jesienna, deszczowa aura dała się we znaki, że temat zmartwychwstał :D
Uszy do góry w weekend 11 stopni i słoneczko :mylove: Można zablokować lokale wyborcze motórami alboco, troche odwlec ten koniec świata :->

_________________
Imperare sibi maximum imperium est


19 paź 2015, o 20:08
Zobacz profil
SV Rider

Dołączył(a): 20 kwi 2013, o 11:22
Posty: 1407
Lokalizacja: Wrocław<->Głuszyca
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650S '2003
Post Re: Kącik tetryka
Cezar napisał(a):
Spokojnie, jeszcze tydzień i wszyscy będziemy mieć jak w raju...
:)

wymęczone z fona....


Znaczy: będziemy biegać z gołą d...ą, żywić się jabłkami (bo Putin nie chciał), wokół węże i owieczki (raczej barany) a Kabel będzie sobie ostrzył kamienne narzędzie na Abela(rda)? Tylko jak będzie wiadomo, że jest przymierze z Panem B.? Tęcza przecież od poniedziałku będzie już passe.

Swoją drogą, to pewna osoba już chyba powinna zacząć kanapki na drogę (dla córki) szykować...

_________________
"Cholernie chciało mi się śmiać" Kurt Vonnegut jr


20 paź 2015, o 08:03
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2013, o 21:06
Posty: 2164
Lokalizacja: Crewkerne
Płeć: mężczyzna
Moto: SV 650S
Post Re: Kącik tetryka
O żesz cholera :/ Ale ja stary już jestem.
No bo psia kość pamięta się benzynę niebieską za 7,50 zeta, znaczy to etylina była a zety były ameliniowe. Jak na 10-tą potęgę przemysłową świata przystało :obity: Nie musieli obiecywać bo tak było. Wredne imperialisty i nasz wróg największy miał forse opartą o parytet złota a my mieliśmy zajebiaszczy parytet czerwono gwiaździsty. Zjazdy PZPR i inne takie imprezy.
Zajebiście było :spoko:
Uczciwa wymiana towarowa z przyjaciulami na zasadzie: my wam dajemy dajmy na to całą łódzką produkcje coby z gołą dupą kosmonauty nie latały a oni w zamian brali za darmo całą nadprodukcję żarcia w PRL.
Oczywiście z kołchozów to nie :niee: Tam nic nie rosło ale za to 500% wydajności miało
:hahaha:
Potem wszystko wzięło i jeb...... i przez jakiś czas w polsce było git :spoko:
No tak, bo zanim się to wszystko rozmnożyło to po prostu zwykłych obywateli każdy miał w dupie.
I było przez chwile tak że było całkiem nieźle :spoko: bo szara masa sama sobie radziła.
No a potem to wiadomo. Nawiedzonych i tych co mają misję namnożyło się że o ja pier...... :mur:
Jedni ciągle chca się bić z ruskimi, drudzy przyjaźnić z amerykanami.
Albo jedno i drugie razem.
I czy bedzie w ta czy wewta to koszty które trzeba będzie ponieść za należne miejsce ojczyzny na arenie międzynarodowej i trzeba będzie je sprawiedliwie rozłożyć.
Ponieważ tak naprawdę kasa nie bierze się od pier...... czy innych ideałów tylko ze zwykłej pracy, no więc zabulą ci co pracują. A przecie elita u władzy, elita duchowa, co niektóra elita urzędnicza nie pracuje. Znaczy zajebiście ciężko pracuje bo wskazywanie tych wszystkich ideałów takim zwykłym głąbom jak obywatele jest cholernie ciężką pracą.
A mało kto ich docenia :smutas:
Wyobrażacie sobie stresa jakiego można mieć gdy nie przychodzi do głowy w jaki sposób w ciula zrobic ludzi?
Wszystkie przekręty już dawno przerobione. Taką debatę dwóch pań, ważniaczek oglądałem. Normalnie ni be ni me ani jedna ani druga. Moja pani ze szkoły wysłaby na koniec roku do szkły specjalnej. Znaczy dla przygłupów.
Masakra, ja tam wolałbym nie byc na ich miejscu.
Tak na dobrą sprawę to oni cholernie mocni duchem są. Bo zapewne po cichu zdają sobie sprawę że aby było dobrze w kraju to przede wszystkim trzeba odpier...... się od obywateli.
No ale wtedy wszelkie ideały padną i co oni zrobią?
Przecie na zmywak nie przyjadą. Bo nikt ich nie zatrudni skoro nawet po polsku nie potrafią gadać :hahaha: :hahaha:
Tylko żeby nie było. Z tym zmywakiem to jest tak że to go wymyśliły największe miernoty. Zesrane w gacie na samą myśl że z powiatu gdzieś musza pojechać i odezwać się w obcym języku. Które wolą doić babcię z emeryturki i dorabiać sobie do tego że to wielki patriotyzm.
Które myślą że jak przyjadą do UK to wszystkie zmywaki stoją przed nimi otworem.
A ni chu...... aaaaaa :hahaha: Porządny zmywak i robota śmieciarza to ekskluzywne zajęcia są. Trzeba kupę lat żeby się wkręcić. Mieć znajomości i czekac aż ktoś dajmy na to z aktualnych śmieciarzy odwali kitę i zrobi miejsce.
Nie ma lekko też bo teraz moda wogóle jest na nielubienie wszelkiego rodzaju imigrantów, nie tylko w polsce :obity:

... generalnie zaś w Polsce przysłowie: Ucz się i pracuj a garb ci sam urośnie.
Jest niesamowicie i boleśnie prawdziwe.

Montana napisał(a):
Pewnie byliby tacy, co stwierdzą że narzekam bo pewnie jestem życiowym nieudacznikiem i marzę o pracy na zmywaku w UK. Ja ze swoim sposobem bycia i pojęciem szczęścia po prostu urodziłam się w złym miejscu na ziemi ;)


Wiesz co Montana. Kupe lat temu mój pewien znajomy który nie posiadał daru jasnowidzenia ale dokładnie wszystko przepowiedział co będzie bo po prostu był mądrym człowiekiem. Powiedział:
Wiesz co, ty to taki angielski cwaniaczek jesteś który chciałby aby wszystkim było dobrze. Nie dasz rady tutaj :niee: W tym kraju definicja uczciwości jest inna. Lepiej uciekaj...

A ja mu długo nie wierzyłem.
No ale cóż. Świat już mnie zeżarł i wysrał. Teraz jako gówno mam świadomość że nikt mnie raczej nie ruszy żeby nie śmierdziało.


Ostatnio edytowano 20 paź 2015, o 22:31 przez Rozkosmany, łącznie edytowano 1 raz



20 paź 2015, o 22:09
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2015, o 06:23
Posty: 637
Lokalizacja: mapenzi
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650s K7 we wiśni
Post Re: Kącik tetryka
Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma...

wymęczone z fona....


20 paź 2015, o 22:31
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2013, o 21:06
Posty: 2164
Lokalizacja: Crewkerne
Płeć: mężczyzna
Moto: SV 650S
Post Re: Kącik tetryka
Wszędzie trzeba pracować. Tylko że są miejsca gdzie masz mniejszą ilość gęb do wyżywienia przy okazji.
Są też miejsca takie gdzie prawnie jest ustanowione że zarobki urzędników wysokiego szczebla zależą od dochodu szarych obywateli. I jeżeli one nie rosną to premier może iść po zasiłek socjalny.
Oczywiście dostanie go jeżeli spełni kryteria takie same jak każdy inny obywatel.


20 paź 2015, o 22:37
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2015, o 06:23
Posty: 637
Lokalizacja: mapenzi
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650s K7 we wiśni
Post Re: Kącik tetryka
Z takim programem miałbyś szansę za parę dni...na sukces :)

wymęczone z fona....


20 paź 2015, o 23:10
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2013, o 21:06
Posty: 2164
Lokalizacja: Crewkerne
Płeć: mężczyzna
Moto: SV 650S
Post Re: Kącik tetryka
Lepiej żebym nie wygrał. Bo zakładając że jakimś cudem miałbym poparcie u części która od dawna w korycie liże to wiesz co by było?
Armia na nogi z zadaniem rozgonienia tałatajstwa w pizdu. Chociaż raz mieliby okazję zadziałać zgodnie z przysięgą. A jak by się stawiali to wystrzelać w pi.....
Żadnych sądów, dochodzeń i komisji.
Po prostu won


20 paź 2015, o 23:24
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sie 2013, o 21:06
Posty: 2164
Lokalizacja: Crewkerne
Płeć: mężczyzna
Moto: SV 650S
Post Re: Kącik tetryka
Wooow, ale mnie dawno nie było :obity: Archeologia znaczy będzie.
Taaaa, na zlota nie dojechałem bo serce nie sługa. Poza tym jak to zwykle bywa gdy zrobisz sobie plan to gdzieś tam w niebiosach zawsze znajdzie sie jakis aniołek (pewno garbaty) którego to rozbawi i wychodzi jak zwykle. Znaczy nam wychodzi jak zwykle :obity:
No dobra, mnie wychodzi :smutas:
Tak więc po pewnych modyfikacjach w zasadzie wszystko po staremu. Dalej sie jeździ motorem bo na Lamborgini nie ma kasy. Człowiek się przewraca od czasu do czasu i jakieś lusterko potłucze i urwie kierunek. Na szczęście ten mój anioł stróż to spoko koleś jest. Ja już go kiedyś nawet chwaliłem i dalej podtrzymuję dobrą opinię o jego robocie :spoko: Lusterko tak jak wspomniałem w pi...... razem z kierunkiem. Na szczęście beton zamortyzował upadek i mi nic nie jest :obity:
Ale że życie bez szaleństwa nie ma sensu no to trzeba się czegoś złapać.
Angole na ten przykład wypisali się z UE :mrgreen: Generalnie bo mnie nie lubią w wielkim uproszczeniu.
No to muszą mnie jeszcze jakiś czas dont like me :obity: Nie ma lekko znaczy.
Wracając do głupich pomysłów które mnie nachodzą od czasu do czasu typu np. jakiś motór znajdę w krzakorach i potem go zwalczam żeby jeździł.
Tym razem zacząłem od forum żeglarskiego i zagaiłem na temat budowy jachtu, żeby zbadać opinię ludzkości w tej kwestii.
No i tam pełno jakich wilków morskich było, co to sie tam na wszystkim znają i Horn w pław opływają.
Owszem, można budować. Taki jacht ma miec minimum 30 metrów, ulepić go trzeba z karbonu najnowsiejszą jakąś technologią. W sumie mało sprawdzoną ale to szczegół. To że się produkty topią jeszcze wszystkiego nie znaczy. A co karbon to karbon a nie jakieś drzewo z lasu czy inny siatkobeton.
Ponadto jacht musi mieć wysokość stania :hahaha: niby wiadomo o co chodzi ale do mnie nie trafia akurat ten argument bo uważam że na leząco równie dobrze może stać. I musi ów jacht na pewno poza jakuzi, sauną itp... posiadać tytanowe relingi . Coby jak się tam przyhaczy i wypnie jaka Pamela to żeby nie wypadła za burtę. Przypadkiem oczywiście.
Ja se tak to wszystko zebrałem do kupy i wyszło mi że trzeba przynajmniej uderzyć w coś takiego:

Obrazek

a na myśli miałem raczej coś takiego:

Obrazek

Wniosek?
Obrazek

I tak moje działania biednego robaczka, żeglarza marnego z patentem zdobywanym w mozole za komuny.
Zakończyły się na forumie pełnym słynnych wilków morskich, których największum przeżytym sztormem jest ten gdy wracają nawaleni do domu a tam czeka stara :obity: Ale gdzie mnie tam do wilków morskich.
Odpaliłem resztki tego co pamiętam ze szkoły, przywołałem jakies mgliste wspomniemnienia gdy z pomagałem kumplowi lepić Tiki konstrukcji Jamesa Wharrama. I generalnie za pomocą geometrii wyrysowałem sobie sobie wstępnie własne pływadło. Ma być zrobione zapomniana metodą szycia :obity: . Będzie ze sklejki i da się zrobić narzędziami jakie mam w pakamerze. Nawet spawarka nie będzie potrzebna, chyba :hmm:
Oczywiście wspomniany James ma niebagatelny wpływ na to co mi wyszło. Tyle że z tego co pamietam to starsznie miłujący facet miliony małych detali. Które wystrugać trzeba z drewienka i potem zlepić w coś większego. Pamiętam że to nas wk...... bo poza tym łatwizna z Tiki była.
Moją wyrysowałem w ten sposób że kadłub składa się w zasadzie 5-ciu elementów. Dwóch i pół :obity: jeżeli policzyć że druga strona jest załozona odwrotnie. A wszystko jest na początku płaskością pochlastaną matymatycznie prostymi odcinkami. Zero wygibasów :spoko:
Ponieważ z wyobraźnia u mnie cienko to zrobiłem w weekend na rozruch model 1:25 żeby zaoczyć co mi wyszło. I czy moje założenia konstrukcyjne mniej więcej mają szanse trzymać się kupy.
Wyszło mi w mojej staczni takie coś:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Takielunek to radosna twórczość i nie ma wiele wspólnego z tym co mi chodzi po głowie. W charakterze masztu robi badyl z ogródka a bukszprytu nie będzie (raczej nie będzie)

Został model poddany ciężkiej próbie na zdradliwych wodach w wannie. Obciązony bateriami alkalicznymi które symulowały domniemany rzeczywisty szpej o wadze ok 1200 kilogramów. Modelik przeszedł pomyślnie wstępne próby morskie :obity: Idzie miekko na fali. Znaczy przez co mniejsze niczym regatowy przecinak przechodzi a wznosi sie na co wiekszych. Kursowo stateczny niczym pociąg koleji transyberyjskiej.
Czekam na ew. uwagi żeglarzy (wilki morskie niech se darują) ..

Aaaaa. Wielkość właściwa tego mojego pływadła, zdeterminowana jest standardowym rozmiarem arkusza sklejki i oczywiście Albertem z foty.
No więc
Długość 11,25
Szerokość 6 m
Linia wodna 9,9m
zanurzenie 0,45 m
Waga na pusto ok 1000 kg (teoria- przy dociążeniu o ok 1200 kg -dodatkowe 1200 poza masą własną oczywiście- osiągnie zakładaną długość linii wodnej i zanurzenia)
Wysokość masztu 12 m (taki mały ma być właśnie-z kilku powodów)
Powierzchnia żagla - nie za dużo :obity:
Katamaran dlatego że gentelman i lady na pokładzie wiadomo co i jak. Niech każdy ma swoją połowę :obity: A kabiny z wysokością stania od biedy da się zrobić. Żadnej stodoły na wierzchu nie będzie.


Teraz odpalam się na całego, plan trzeba mi dopracować w szczegółach i zabrac się do roboty.
Na materiał kasę już mam. Bo nie palę od maja :obity:
Bym zapomniał.
Klapa na przedziale bagażowym przynajmniej jednego pływaka ma mieć rozmiar wystarczający żeby wsadzić motór :mrgreen: Moge ew. odkręcić kierę w razie W. Znaczy na szpej inny zostanie jakie 1000 kg


22 sie 2016, o 20:23
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lip 2015, o 18:08
Posty: 461
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650S K4
Post Re: Kącik tetryka
Ambitnie. Wytrwałości chłopie i powodzenia!

_________________
Dawniej Pierwsze kilometry.


22 sie 2016, o 21:55
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 140 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL