Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest 27 wrz 2020, o 22:30



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Czyżby śmierć silnika [nagranie]? 
Autor Wiadomość
rowerzysta

Dołączył(a): 16 mar 2019, o 18:06
Posty: 19
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650N k4
Post Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Siemanko. Wczoraj na koniec przejażdżki silnik zaczął cykać na niskich obrotach (dźwięk podobny do przebicia iskry na fajce) - powyżej 3 tys. cisza. Dziś rano po przejechaniu paru kilometrów dodatkowo skrzynia zaczęła głośno wyć na kilka sekund, po czym wszystko wróciło do normy. Po południu wyła od odpalenia kilkanaście sekund, po czym na 8km wszystko wróciło do normy (nie licząc cykania). Pod domem chciałem nagrać powyższe cykanie i coś rzygło na amen (to słychać na nagraniu). Wiem już, że czeka mnie gruba akcja, ale macie jakieś typy na podstawie filmiku?

https://www.youtube.com/watch?v=0eQCb9MSKTg


16 sie 2019, o 15:58
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lip 2010, o 11:47
Posty: 2440
Lokalizacja: Częstochowa/Kraków
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650N AD2000
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Dla mnie panewka...
Widzę, że niedawno kupiony motong - IMHO jeśli nie gumowałeś i pilnujesz poziomu oleju, to ktoś Cię nieźle wpuścił na minę.


16 sie 2019, o 17:28
Zobacz profil
rowerzysta

Dołączył(a): 16 mar 2019, o 18:06
Posty: 19
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650N k4
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Motor kupiony 04.04.19, przejechałem 3 tys km. Na forum mało postów, bo do tej pory nie było problemów, z którymi bym sobie sam nie poradził... Panewka, to szukanie innego silnika?


16 sie 2019, o 19:04
Zobacz profil
motorowerzysta

Dołączył(a): 9 mar 2019, o 23:19
Posty: 74
Lokalizacja: Leszno
Płeć: mężczyzna
Moto: SV1000N 2004
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Uszkodzenie panewki można próbować zdiagnozować popychając tłok przez otwór świecy zapłonowej.
Filmiki instruktażowe na YT


16 sie 2019, o 22:26
Zobacz profil
rowerzysta

Dołączył(a): 16 mar 2019, o 18:06
Posty: 19
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650N k4
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Inkling napisał(a):
Dla mnie panewka...


Chyba wygrałeś ;p. Rozbierać i mierzyć wał, czy od razu szukać innego silnika?

Obrazek


19 sie 2019, o 21:08
Zobacz profil
motocyklista

Dołączył(a): 1 mar 2018, o 10:39
Posty: 248
Płeć: mężczyzna
Moto: Sv 650S 2004r.
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Mikrometr, pomierzyć odchyłkę na obwodzie, i zdiagnozować czy wał nadaje się do czegoś jeszcze i kupić tylko nowe panewki czy wał do kosza i szukać nowego zestawu.


20 sie 2019, o 09:37
Zobacz profil
motorowerzysta

Dołączył(a): 9 mar 2019, o 23:19
Posty: 74
Lokalizacja: Leszno
Płeć: mężczyzna
Moto: SV1000N 2004
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
No dobra Panowie a ja mam tylko jedno pytanie - co mogło spowodować takie uszkodzenie? Przecież widać, że metalowych drobinek jest w oleju cała masa! Miejsce w którym zaszło uszkodzenie musiało chyba wcale nie być smarowane :?:
Liczę na udział autora postu w dociekaniu co mogło być przyczyną i jak rozwiązał problem.


20 sie 2019, o 11:33
Zobacz profil
SV Rider

Dołączył(a): 16 mar 2015, o 23:16
Posty: 744
Lokalizacja: EPJ
Płeć: mężczyzna
Moto: Yamaha R1 RN19 2008r
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
W moim MRF140 trzy kolejne wymiany oleju tak wyglądały :D
Ale u mnie akurat "tak ma być".

Te opiłki to nie musi być od razu panwewka, może sprzegło/skrzynia zmieliło podkładki jakieś itp.
Chętnie się dowiem w sumie :P

_________________
SV650N K8->SV1000S K6->Yamaha R1 RN19
http://svforum.pl/viewtopic.php?f=9&t=16083&p=261516


20 sie 2019, o 11:51
Zobacz profil
motocyklista

Dołączył(a): 1 mar 2018, o 10:39
Posty: 248
Płeć: mężczyzna
Moto: Sv 650S 2004r.
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
wraith napisał(a):
No dobra Panowie a ja mam tylko jedno pytanie - co mogło spowodować takie uszkodzenie? Przecież widać, że metalowych drobinek jest w oleju cała masa! Miejsce w którym zaszło uszkodzenie musiało chyba wcale nie być smarowane :?:
Liczę na udział autora postu w dociekaniu co mogło być przyczyną i jak rozwiązał problem.


Sam sobie chyba odpowiedziales, słabe ciśnienie oleju? Niski poziom oleju? Brak oleju?


20 sie 2019, o 11:53
Zobacz profil
rowerzysta

Dołączył(a): 16 mar 2019, o 18:06
Posty: 19
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650N k4
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Za mojej kadencji ze wskazań wziernika i kontrolki oleju wynikało zawsze, że olej jest w normie, zarówno jeśli chodzi o ciśnienie jak i objętość. Silnik do osiągnięcia przelotowych 80-paru stopni nigdy nie kręcony powyżej 5 tys, ani nie pałowany manetką do jakichś znaczących obciążeń poniżej tej wartości (nie licząc dwóch przegazówek na postoju, popełnionych przez osoby postronne, ale nie przesadzałbym). Olej Motul 4100 10W40 półsyntetyk. Na gumie latać nawet jak bym chciał, to nie umiem. Jakiekolwiek objawy pojawiły się na dobę przed śmiercią. Teraz przypomina mi się, ze poprzedni właściciel deklarował, ze w poprzednim sezonie zrobił kilkaset kilometrów, więc na nowy sezon nie wymieniał oleju i ja na takim oleju dojechałem 140km do domu, z tym że mówię, było to w kwietniu i motong od tamtej pory przejechał 3 tys. km bez objawów...


20 sie 2019, o 14:07
Zobacz profil
motocyklista

Dołączył(a): 1 mar 2018, o 10:39
Posty: 248
Płeć: mężczyzna
Moto: Sv 650S 2004r.
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Za długo w mechanice siedzę i w cuda nie wierzę. Gwałtowne zużycie jakiegoś elementu najczęściej jest spowodowane niekorzystnymi parametrami pracy koniec kropka.


21 sie 2019, o 10:56
Zobacz profil
rowerzysta

Dołączył(a): 16 mar 2019, o 18:06
Posty: 19
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650N k4
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
No dobra, zlałem olej, usmażyłem sobie na nim pstrąga, a potem zapomniałem i pojechałem na miasto.


21 sie 2019, o 14:14
Zobacz profil
motorowerzysta

Dołączył(a): 9 mar 2019, o 23:19
Posty: 74
Lokalizacja: Leszno
Płeć: mężczyzna
Moto: SV1000N 2004
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Panowie, panowie spokojnie. Nie skaczmy sobie do gardeł tylko spróbujmy wyciągnąć jakieś wnioski! Każdemu się to przyda!
Dzięki Zapek że starasz się opisywać sytuację. Liczę że podzielisz się informacjami o dalszej naprawie / diagnozie.


21 sie 2019, o 15:46
Zobacz profil
rowerzysta

Dołączył(a): 16 mar 2019, o 18:06
Posty: 19
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650N k4
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
wraith napisał(a):
Panowie, panowie spokojnie. Nie skaczmy sobie do gardeł tylko spróbujmy wyciągnąć jakieś wnioski! Każdemu się to przyda!
Dzięki Zapek że starasz się opisywać sytuację. Liczę że podzielisz się informacjami o dalszej naprawie / diagnozie.


Na pewno podzielę się całym procesem, tylko muszę przemyśleć czy w tym sezonie jeszcze warto. Jakby co, proszę nie zamykać tematu :)


21 sie 2019, o 16:30
Zobacz profil
motorowerzysta

Dołączył(a): 22 wrz 2017, o 15:52
Posty: 92
Lokalizacja: Białystok
Płeć: mężczyzna
Moto: sv1000
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Dla mnie trochę dziwne że silnik sam zgasł i nie dał się uruchomić jak na filmie,musiało chyba coś więcej polecieć niż sama panewka....


21 sie 2019, o 17:08
Zobacz profil
SV Rider

Dołączył(a): 20 kwi 2013, o 11:22
Posty: 1566
Lokalizacja: Wrocław<->Głuszyca
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650S '2003
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Zapek napisał(a):
Rozbierać i mierzyć wał, czy od razu szukać innego silnika?


Jeśli nie miałeś możliwości posłuchać silnika, który chcesz do Siebie przeszczepić, to będzie to trochę loteria, gdzie jeśli przegrasz, to masz za 2-3kPLN ok. 60kg części, które możesz w jakimś stopniu spieniężyć.
Jeśli zdecydujesz się na wymianę wału, to tak czy inaczej będziesz musiał rozebrać silnik.
Koszta:
Komplet uszczelek Atheny to ok. 550PLN (a i tak 5 o-ringów do dysz olejowych będziesz musiał dokupić, te 2 [nie wiem dlaczego 2 a nie 5, wszystkich dysz jest 5] z kompletu są za duże, tak samo będziesz musiał dokupić O-ring pod tuleję na wałek zębatki zdawczej i pod czujnik biegów - nie musisz w Suzuki, bierz z gumy NBR - olejoodporne i wytrzymają temperaturę silnika).
Z narzędzi przydatnych (choć można sobie poradzić jakimiś "ersatzami"):
1. Separator skrzyni korbowej ~450PLN (ja kupiłem JONNESWAY MI010019), on Ci się przyda jako odklejacz koła magnesowego, ma szpile i M6 i M8 w komplecie. Jeśli będziesz rozpoławiał skrzynię korbową nie używając separatora (teoretycznie da się), to do odklejenia koła magnesowego ze stożka wału będziesz potrzebował śruby M20x1,5 (czyli drobnozwojna, RH - right hand, czyli normalny gwint, prawoskrętny) o długości 40 albo 45mm. Możesz oczywiście użyć Suzuki Special Tool 09930-30450 (około 50$$$$), albo zamiennika MotionPro (ok.10$$$$): 08-0085, (ekwiwalent również dla Honda 07933-3000000 i Kawasaki 57001-1196). Ta śruba, którą Ci podałem na allegro kosztuje chyba całe 5PLN. Trzeba zeszlifować/stoczyć czoło śruby, żeby dokładnie przylegało do czoła wału i przy odklejaniu dobrze posmarować gwint smarem molibdenowym. Koło zamachowe to twardy przeciwnik, trochę siły, ale dużo więcej cierpliwości. Separator do karteró w tym przypadku jest mniej brutalny :)
2. Klucz koronkowy do dystansów śrub silnika ~112PLN (kupiłem firmy JMP, dostępny w Larssonie), jest też oczywiście Suzuki Special Tool.
3. Klucz dynamometryczny 1/2" 40-200Nm WAŻNE: musi też mierzyć moment dla śrub z gwintem lewoskrętnym, a nie każdy klucz ma taką możliwość. Na prawym końcu wału jest "lewa" śruba, którą dociągasz 70Nm. W sensownych pieniądzach klucz w tym zakresie masz TENGTOOLS 1292AG-ER za ~270PLN(ważne, żeby to była wersja ER, bo to jest wersja w której trzpień zabieraka jest przesuwany w głowicy i wtedy możesz dociągać śruby "lewe") albo GEDORE R68900200 (40-200Nm P-L) za ok. 350PLN. Część sprzedawców pisze P-L albo R-L, ale (chcąc naciągnąć klienta albo nie wiedzą co sprzedają) prawo-lewo odnosi się tylko do pracy grzechotki. Upewnij się, żeby nie władować się na minę, to dość kosztowne narzędzie pomiarowe.
4. [da się bez tego, ale łatwiej i bezpieczniej dla korbowodu] przyrząd do wyciskania sworznia tłoka ~300PLN (dlatego tak drogo, że zamawiałem z UK przyrząd SEALEY VS1830, na Alie~ można taniej, ale uwaga: w SV tłoki mają podcięty płaszcz, więc musisz mieć z taką obudową, nie tę wersję z wybraniem "po łuku", one są do pełnego płaszcza).
5. Jeżeli będziesz wymieniał łożyska toczne, przyda się opalarka (kartery) i zmrażacz (łożysko) - tam jest dość ciasne pasowanie i łatwo przekosić łożysko przy nabijaniu. Jeśli masz dostęp do prasy, wtedy łatwiej osadzić je osiowo w gnieździe. Jeśli znajdziesz "majstra", co za dobrą flaszkę wprasuje Ci te łożyska na prasie, to będzie to dobry deal - przekosisz gniazdo łożyska, to w zasadzie karter do wymiany. Opalarka w zasadzie dowolna, więc ceny nie podaję.
6. [jak skrzykniesz ze dwóch kolegów i użyjesz belki jako pochylni, to można się obejść bez] Podnośnik hydrauliczny typu "żaba". Jakikolwiek.
7. Plastigauge (tzw. plastelina) - do pomiaru luzów na wałkach rozrządu i na czopie korbowodu. Potrzebujesz rozmiar LA i LB, można kupić na sztuki, mi na wałki rozrządu zeszły 3 albo 4, a na czop korbowodu zszedł 1 odcinek, nie ma potrzeby kupować całej paczki 10 szt.
8. Śrubokręt do pobijania PH3 (przydał się przy odkręcaniu kolektorów dolotowych głowicy). Dowolny.
9. Klucz oczkowy odgięty 30/32 (zależy Ci na 32). Ja wziąłem YATO YT-0394 to ok. 50PLN (we Wrocu jest sklep firmowy TOYA, więc miałem na jednym regale do porównania TOYA, VOREL i YATO - YATO najdroższe, ale dwa pozostałe wydawały się tak filigranowe, że odpuściłem). Będzie Ci potrzebny do zrobienia z niego klucza do kołnierza koła magnesowego. Cena tego "Suzuki Special Tool" to jakiś kosmos, jak za taki kawałek blaszki. Godzina pracy pilnikiem w kluczu oczkowym i masz Special Tool za % ceny w Suzuki. Mówimy o zamienniku dla Rotor Holder Suzuki 09930-44530 (w necie znalazłem za 222,78$, tak tak, $$$$, chore...)
10. Klucz do kosza sprzęgłowego (oryginał Suzuki 09920-53740 za - chore! - 203,88$), ale można znaleźć fajny zamiennik z EBC za ok. 120PLN, albo na eBayu wycinany przez magików na CNC. Jak masz dostęp do CNC, to mogę Ci podesłać taki klucz rozrysowany (rysowałem w SolidEdge Draft 2D, darmowy po zarejestrowaniu, produkt Siemensa, ale mam też te pliki wyeksportowane spod Solida do .dwg, czyli do AutoCAD). Zwykła stal ST5 5mm daje spokojnie radę.
11. Nasadka 12-kątna rozmiar 12 (ja mam YATO YT-1274 Nasadka 1/2", bo sklep firmowy mam rzut beretem) - do śrub stopy korbowodu.
12. Nasadka 6-kątna rozmiar 12 (ja mam YATO YT-3807 Nasadka 3/8") - do śrub głowicy, nie ufam przy takim dużym momencie nasadce 12-kątnej, a musi być pod 3/8", po nasadka pod 1/2" zwyczajnie się nie mieści w wyfrezowaniach w głowicy.
13. Jeśli nie będziesz używał prasy hydraulicznej do osadzania łożysk (tocznych czy panewek wału), to będziesz potrzebował śruby pociągowej i czegoś, co możesz zaprzeć o przylgnię karteru (delikatnie, trzeba coś podłożyć, żeby potem nie ciekło). Śrubę weź M12, drobnozwojną, to max. rozmiar gwintu, jaki przejdzie przez gniazdo nasadek 1/2", a nieraz trzeba podłożyć. Łożyska oporowe na śrubie ułatwią pracę, można dokupić tanio w sklepie z łożyskami, pod taki rozmiar wałka, jaki M śruby. Jako coś do oparcia o przylgnię Suzuki znowu poleca jakieś fikuśne narzędzie (oryginalnie do chwytania korbowodu), ja użyłem łapy widlastej (uchwyt do obrabianych metodą frezowania przedmiotów), weż L=200m, kanał będzie pewnie pod M16, przydadzą się duże nasadki 1/2". Moja ma oznaczenie RLH M16-200.
14. NAJWAŻNIEJSZY PRZYRZĄD przy wymianie półpanewek w SV: SUZUKI 09913-60220 (crankshaft bearing remover/instaler). Cena w Suzuki - tradycyjnie - chora, ponad 300EURO. Nie ma zamiennika. Problem w tym, że ciężko dorobić ten przyrząd, na SVRider (forum) ludzie pisali, że niektórzy się odgrażali, że "co to za sztuka dorobić...", a potem potulnie kupowali to narzędzie. Udało mi się trafić używkę w stanie idealnym, na eBay'u w UK. Za cenę pół-chorą :/ W serwisówce Suzuki albo Haynes masz pokazane jak go użyć, zrozumiesz, dlaczego ciężko je czymś zastąpić.
15. Pasy z zapadkami (jak do mocowania bagażu) 2szt. Pomocne przy wkładaniu silnika do ramy. Wyjmowałem i zakładałem silnik w pojedynkę. Da się, chociaż to kawał kloca.
16. Z narzędzi pomiarowych:
a. klucz dynamometryczny 1/4" (mam 1-25Nm, TOPTUL ANAM0803, tylko do prawego gwintu): czujnik ciśnienia oleju - ja bym sprawdził po twoich problemach - [poprawiono] - 14Nm, docisk sprzęgła - 10 albo 12Nm, śruby M6 karterów - też 10 albo 12Nm itd.
//Edit: rozpędziłem się, czujnik ciśnienia oleju to 14Nm, ale jak napisałem: część podawałem "z pamięci".
b. klucz dynamometryczny 3/8" (mam 19-110Nm, YATO YT-0750, tylko do prawego gwintu)
c. mikromierz (mikrometr) 0-25mm, 25-50mm i 75-100mm. Nie polecam najtańszych (chociaż Falon-Tech 0-25mm - o dziwo jest OK), 75-100mm i tak i tak musiałem dokupiłem z Limita (9538-0408, 75-100mm/0,01mm), bo tego, co miałem pierwotnie nie dało się skalibrować (czyli sprawdza się maksyma "tanio kupisz, to dwa razy zapłacisz"). Jeśli weźmiesz z dokładnością 0,01mm, to tysięczne części będziesz musiał czytać "między wierszami". Jeśli znajdziesz 0,001 (śruba mikrometryczna z noniuszem), to szykuj się na koszta :/ Uchwyt do mikrometru ułatwia, ale można zastąpić (np. imadło z miękkimi szczękami) - nie wyobrażam sobie adjustacji śruby wzorcem "w powietrzu".
d. szczelinomierze. Celowo l.m., bo żeby mieć sensowny krok (0,01, max. 0,02) mam dwa szczelinomierze: Würth 071351 43 (takie oznaczenie jak podałem, dwie ostatnie cyfry to ten najdokładniejszy, czyli 0,1-0,5mm równomiernie co 0,02mm) i SATA 09407 (0,02; 0,03; 0,04; 0,05; 0,06; 0,07; 0,08; 0,09; 0,10; 0,13; 0,15; 0,18; 0,20; 0,23; 0,25; 0,28; 0,30; 0,33; 0,38; 0,40; 0,45; 0,50; 0,55; 0,60; 0,63; 0,65; 0,70; 0,75; 0,80; 0,85; 0,90; 1,00mm). Zamiast tego SATA pasuje też Toptul ICBA1026 (0,04; 0,05; 0,06; 0,08; 0,10; 0,13; 0,15; 0,18; 0,20; 0,23; 0,25; 0,28; 0,30; 0,33; 0,35; 0,38; 0,40; 0,43; 0,45; 0,48; 0,50; 0,53; 0,55; 0,58; 0,60; 0,63). Mając tego Würth'a i drugi masz zakres ze skokiem 0,01mm. Jeśli masz dostęp do jakiegoś wypasionego zestawu ze skokiem 0,01mm w całym zakresie, to tylko pozazdrościć.
e. sprawdzian teleskopowy średnicowy. Średnicówka jest pewnie wygodniejsza w użyciu, ale jeśli bardziej przy pomiarze średnicy chodzi Ci nie tyle o samą średnicę, co o luz pomiędzy panewką a współpracującym z nią czopem wału (albo pomiar średnicy ID cylindra/średnicy ED tłoka), to lepiej chyba mierzyć obie średnice tym samym przyrządem. Chyba, że to zlecisz, wtedy pozostaje wierzyć, że ktoś zmierzył dobrze. Używania sprawdzianu teleskopowego trzeba się nauczyć - ot, co. Statyw do mikromierza przy korzystaniu ze sprawdzianów teleskopowych - niezastąpiony. Korzystam ze sprawdzianów Limit 5291-0106 (8-150mm).
17. Nie wyobrażam sobie rozbiórki i składania bez kompresora. Składać brudne - bez sensu. Używam maleńkiego (zbiornik 6L, silnik 750W, bezolejowy) kompresora. Nie uciągnie nawet pilnika pneumatycznego, ale do przedmuchiwania wystarczający. Na większy nie mam miejsca (garaż współdzielę) ani na większy nie pozwoli instalacja elektryczna.
18. Szczypce do pierścieni Segera - wystarczą te najmniejsze z wymienialnymi szczękami (mam YATO YT-2130, 160mm). Jeśli będziesz rozbierał skrzynię biegów, to te większe (200mm) mogą mieć już za duże kołki na końcach a szkoda piłować po narzędziu. Nawet jeśli choinek nie będziesz rozbierał, to i tak do rozpołowienia silnika potrzebujesz wyjąć wałek zmiany biegów. Zabezpieczony Segerem.
19. Z chemii przyda się nafta parafinowa (świetlna, taka jak do mycia łańcucha, nie musi być ta czysta, kosmetyczna), izopropanol (IPA, alkohol propylowy). Potrzebny będzie olej montażowy (jakiś o dużej lepkości, oznaczany jako "do pierwszego rozruchu", albo coś podobnego. Ja użyłem Lucas Oil Assembly Lube, schodzi tego bardzo mało - z zasadzie to panewki wału i korbowodów i gniazda wałków rozrządu, sworzeń tłoka i jeszcze coś, ale już nie pamiętam). Chyba, że koniecznie chcesz wymieszać ten oryginalny "Suzuki Molybdenium Oil", ale wtedy jesteś niejako skazany na olej silnikowy i pastę molibdenową z Suzuki, bo może mieć różną gęstość niż innych producentów. Mój kolega w ten sposób zatarł panewki oporowe wału w BMW - od tamtej pory stosuje tylko ciężkie oleje mineralne jako olej montażowy. Przydaje się smar molibdenowy (mało idzie, tubka wystarczy) i coś do sklejenia karterów - silikon wysokotemperaturowy (Reinzosil, Dirko itp.) albo Hylomar (płynna uszczelka na bazie poliuretanu). Ja składałem na Hylomarze, wygoda i nic nie cieknie. Do odkręcenia śrub kolektora wydechowego jakiś odrdzewiacz z MoS (najlepiej zmrażający). Po urwaniu dwóch śrub (pierwotnie użyłem WD-40) z przedniego kolektora, grzecznie podreptałem do sklepu z narzędziami (na miejscu był Stalco S-64573 i taki wziąłem, działa). Na śruby kolektorów i rur wydechowych smar ceramiczny (jak do zacisków hamulcowych). K2 wystarcza, bez udziwnień (w końcu to tylko kolektor), ale jeśli masz ATE Plastilube (np. po serwisie zacisków), to jeszcze lepiej. Miedziany - mimo, że też wysokotemperaturowy - jest niepolecany przy kontakcie z aluminium. Cu-Al stanowi ogniwo galwaniczne, więc fundujesz sobie korozję elektrochemiczną.

Ja wymieniałem u siebie łożyska toczne (skrzynia biegów) i panewki wału (skoro rozebrałem cały silnik, to niektóre rzeczy zrobiłem "na zaś"), serwis zaworów (skoro już głowice zrzuciłem) i wymiana pierścieni (bez ruszania cylindrów) itp. więc dodatkowo:
Ściągacz bezwł. do łożysk (wewn.9-34mm) ~230PLN
Jarzmo do zaworów (bez udziwnień - FALCON F10309 za jakieś 40PLN)
Szczypce do pierścieni. Najprostsze będą "w sam raz", ja mam SATRA A-710 za jakieś 16PLN. Z pierścieniami trzeba delikatnie, komplet to jakieś 160PLN, potrzebujesz dwa komplety a osobno żadnego pierścienia nie kupisz w Suzuki.

Części z Suzuki w dobrej cenie możesz zamówić u naszego forumowego kolegi Jacka (szukaj użytkownika jjparts), jeśli nie zależy Ci na cenie a bardziej na czasie, to może ASO (choć niekoniecznie będą mieli szybciej niż Jacek).

Ja jestem na świeżo (2.07.2019 złożyłem i odpaliłem) po 2 miesiącach grzebania w silniku. Długo, bo pierwotnie mieli mi te łożyska wprasować, a potem powiedzieli, że "albo cały silnik, albo nie biorą roboty'. Upewnij się więc wcześniej, jeśli część roboty chcesz zlecić warsztatowi, żebyś nie został z rozebranym silnikiem "w środku sezonu".

To tak na szybko i trochę z pamięci.
Wrzucę na forum jakiś krótki opis z mojej rozbiórki, gdzie są pokazane partyzantki z zastępowaniem "Suzuki Special Tools", ale to pewnie nie w ciągu najbliższych 2 tygodni, mam trochę urwanie d...

Jeśli dobrnąłeś do tego momentu, to znaczy, ze nadajesz się do tego, żeby złożyć silnik (rozebrać to każdy potrafi :P ).
Powodzenia!
Jeśli chcesz o coś zapytać, to oczywiście pisz śmiało.

P.S. Mam też rozrysowany/zwymiarowany stojak pod silnik, zrobiony z 8 kątowników ciesielskich (od biedy da się z 4, ale wolałem, żeby to było pancerne) i kawałka płyty meblowej. Na SVRider ludzie wrzucali zdjęcia pospawanego z profili, nie mam spawarki, więc zrobiłem z tego, co miałem.
P.S.2. W narzędzia obkupuję się trochę na zaś, bo chodzi za mną drugie moto (offroad), więc jeszcze trochę pogrzebię :) Nie zbieram "dla Miecia" :P Nie jestem też dystrybutorem YATO - trochę zastrzeżeń mam, kilku (z niewymienionych wyżej) nie poleciłbym, ale ogólnie - nie są złe, jak do niezawodowego użytku.

_________________
"Cholernie chciało mi się śmiać" Kurt Vonnegut jr


Ostatnio edytowano 22 sie 2019, o 17:59 przez komi, łącznie edytowano 1 raz



21 sie 2019, o 18:05
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 gru 2013, o 00:50
Posty: 1971
Lokalizacja: SM
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650S'99
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Kozak opis ;)
Co do narzędzi YATO mam podobne zdanie. Większość ich narzędzi dla mechanika amatora jest wystarczająca, ale czasem zdarzają się fuckupy.

_________________
CBR 125R '07-->SV650S '06-->DR350S '91-->RM125 '95-->SV650S '99


22 sie 2019, o 08:53
Zobacz profil WWW
rowerzysta

Dołączył(a): 16 mar 2019, o 18:06
Posty: 19
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650N k4
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Twój opis tylko utwierdził mnie w przekonaniu, ze nie chce mi się za to zabierać samemu :D


22 sie 2019, o 14:22
Zobacz profil
SV Rider

Dołączył(a): 20 kwi 2013, o 11:22
Posty: 1566
Lokalizacja: Wrocław<->Głuszyca
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650S '2003
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Grzebać trzeba lubić, fakt. Nawet moją garażową sąsiadkę (sama jeździ Hondą CB500) zaintrygował rozebrany silnik SV (cytat: "ale czad!") :)
(w zasadzie, to widziała już złożoną skrzynię korbową, bez cylindrów, kosza sprzęgłowego, koła magnesowego i takich-tam)

Przeszczep silnika będzie na pewno najszybszą opcją. Dotychczasowy możesz rozebrać "w długie zimowe wieczory", wtedy jakaś część nowego silnika powinna się zwrócić (koło magnesowe, kosz sprzęgłowy, skrzynia biegów, pompa oleju, pompa wody, dekle, stojan, wałki rozrządu, może łańcuchy rozrządu - jest spora szansa znaleźć nabywców).

Remont całego silnika - w zależności od warsztatu - to koszty rzędu używki. Nowy wał w Suzuki to jakieś 780$$$$ (tu nie napiszę, że "chore" - w końcu to serducho serducha SV), nawet jeśli trafisz wał z czopem korbowodu z takiej samej selekcji (więc korbowody mogą zostać jeśli łożysko ślizgowe w główce korbowodu jest OK), to i tak potrzebujesz 4 półpanewki wału i tyleż półpanewek stopy korbowodu. Wał to nie jedyny wydatek przy takiej wymianie (choć oczywiście - to najdroższy element). Może być, że panewki główne wału wymienią Ci (ze względu na wspomniane "special tool") tylko w ASO Suzuki. We Wrocu to wyglądało tak: Suzuki na Strzegomskiej nie robi motocykli, Intermotors (kiedyś salon/ASO Suzuki) to teraz tylko Ducati/Triumph/KTM, salon/ASO Suzuki na Kamiennej już od paru lat nie ma, a jedyne w okolicy Suzuki motocyklowe - w Długołęce - ma nieaktualne dane kontaktowe, gdzie numer telefonu odsyła do... Intermotors na Jana III Sobieskiego, które Suzuki nie robi. Kurtyna!

Szukając silnika pamiętaj, że wyższe roczniki SV miały po dwie świece zapłonowe na cylinder, jest o tym wątek na forum.

Powodzenia :)

_________________
"Cholernie chciało mi się śmiać" Kurt Vonnegut jr


22 sie 2019, o 17:56
Zobacz profil
SV Rider
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 lip 2010, o 11:47
Posty: 2440
Lokalizacja: Częstochowa/Kraków
Płeć: mężczyzna
Moto: SV650N AD2000
Post Re: Czyżby śmierć silnika [nagranie]?
Zapek, przepraszam, że dopiero teraz, ale byłem na urlopie.

Na Twoim miejscu skonsultowałbym się z dobrym prawnikiem, bo jest DUŻA szansa, że sprzedawca wrzucił Cię na minę. Dlatego napisałem o tym, że niedawno kupiłeś moto.
Podejrzewam, że poprzedni właściciel (handlarz?) wlał trochę motodoktora albo innego badziewia wyciszającego pracę silnika i Ci opchnął sprzęt jako nówkę nieśmiganą... Może jest szansa zwrócić moto w ramach rękojmi? Obawiam się, że za dużo czasu minęło, ale nie szkodzi się skonsultować, jeśli pilnowałeś poziomu oleju i nie gumowałeś.


31 sie 2019, o 17:43
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by STSoftware.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL